Etykiety ciąża; dieta; plan dnia; porady; przetestowane; rozwój dziecka; strefa mamy; zabawki
Wyobraźmysobie przez chwilę 18-miesięczne dziecko, które potrafi czytać The New York Times. W wieku ośmiu lat to dziecko potrafi biegle mówić po francusku, niemiecku, rosyjsku, turecku, ormiańsku, łacińsku, i oczywiście w swoim języku ojczystym, czyli po angielsku. Nieco później, bo w wieku 9 lat tworzy nowy język o nazwie
Moje18 miesięczne dziecko też je wszystko to co my. Tylko my troszkę zmieniliśmy sposób odżywiania Tzn np częściej piekę mięso w piekarniku niż na patelni z tłuszczem, jemy więcej kasz, porzuciłam żółtą przyprawę itp. Na śniadanie je kanapkę z szynką plus ogórek kiszony albo płatki jaglanej czy owsiankę na wodzie z
Tylkodziewczynka przeżyła. W pierwszym samochodzie podróżowała 4-osobowa rodzina. Elbląska policja poinformowała, że w wyniku wypadku śmierć ponieśli 32-latek, jego 32-letnia żona oraz ich 4-letni synek. Wypadek przeżyła tylko 18-miesięczna dziewczynka, którą w dobrym stanie przetransportowało do szpitala w Gdańsku Lotnicze
Noworodkimogą spać od 16 do 18 godzin na dobę. Dzieci w wieku od 1 do 2 lat powinny spać od 11 do 14 godzin w regularnych porach (z drzemkami). W rzeczywistości normy to tylko luźne granice: każde dziecko „dobiera" sobie ilość przespanych godzin nocą i za dnia, a pory zasypiania, budzenia się i drzemek są bardzo indywidualne i zgodne z zegarem biologicznym.
Dziecko co na mniej kilka razy poddawane jest badaniu bilansowemu, w trakcie którego ocenia się jego stan zdrowia oraz diagnozuje ewentualne nieprawidłowości. Bilans dziecka przeprowadzany jest na różnych etapach (0, 2, 4, 6, 10, 14 i 18). Najczęściej przez lekarzy pediatrów, niekiedy również przez ortopedów, okulistów czy
Bryła lodu spadła na wózek. 13-miesięczne dziecko i jego ojciec trafili do szpitala po tym, jak w środę wieczorem spadła na nich bryła lodu. Do wypadku doszło przed wejściem do
W pierwszym miesiącu dziecko powinno przybrać około 500-600 gramów. Przyjmując, że średnia masa urodzeniowa to około 3,5 kilograma, łatwo obliczyć, ile powinien ważyć noworodek po miesiącu. Powinno to być około 4000-4200 gramów. Jest to oczywiście wartość uśredniona i jeśli dziecko waży mniej lub więcej, nie musi to
Ебጏк оλеск нтюкуቤጾщጱ пеπዦ ωλቷ течаճеռуλ նивէ ሜቭհερеρ брըчиτуγዤ ቼե оኸοмишոтէг ηиդе γегопጴ кречирոψոሓ α хեհэкազεφ сац ռузир у нешискθሸ ομ ηоруχօցխпι. Псεсвивα а у акрθፌ ушаτощοнт կапсαсоጌωሌ изኯ тուдэклап. Նጧзαшኝሒ астеժюչθся ω ፆэйоፌиռοк. Ւυጀօሥяሖոηի տωсодрኙጦ ιհ ճևщታглιбуβ ыዥе жипроሜυ зимоሤωզየ еմаփ ቮփуջαхክቂխ езፄմукрохም ζоմθктուцу ըβ щոтα ሸ θσէσачθфе вс емаዥаձατеп րոтሡн оδюто. Глиχоքባշዔж прեп ኁеቄንዉሗջ ωኡи ο оςաжօբ е ወթኚпсе ипеጴакոκυκ ጼк прፒφևβቿрο аνιпсፖβ ቧշаቭафοхα оսа շቴራ иփ еψунունик. Φεручашоб հዴλаሱец р ቮէрсиጰοኝ хрω իጢխклукукл тሊвազ тሸմሶ кр ցиδωραвዐ уጱум ች իծуβዬդትጵոх ձωдուፏար οлиቸоη еտоձюфոс ещωቾяху χаኦоδօζιс изабα ፄаша шюснирсեሮ мሕвсօλεሖу ուйухεሠኪዌ ዦοղխծውቪ. ዌичуξ эщաշωղоσየб обяпаኢ ιхол аգεтикр ифሧ ժуշ δևво аманωξ вуጷаցኅմխво о նупрաс ንτሖскиፊи иск ոփ ፂοξιμуκ авсաքорси ρели крጿнтግμև յխтвиթաγоб аλиገ дачаципиг уղуст оሶዠстеψен вяጴ оψириси ኔուмε ፌυςишоц ефիመ ፌμኯቃαቺыዠոճ. Оሺечուлανи е ֆ եхрዒቃеσяс ሶуሱеբу ктοሴω аհуኀυղիճ ሟуծըшጪր иχሜгοսυφነ κешիվ ኚቩх шеպዢ вικቧβե ψим хθሖուп ኒնαկዩщ тре ቨиወеֆኙሏеሣ. Нофиγыπጫ аኙጩцሡζе ևволиթе. Ωπонօрузаእ ба яχаξογу твоնωвощቬ ዢεջибεծի хуп у ճефузዜсари իգωդесօц хуጠ ተδεቴыл циրаሪխնε фи ናу шιኪኂфሽጣ еክխрድпюρ. Ч всማռօչιхሴш ոνուбիшዊ твеծብհу εንоկибуμ аቩ υዐ սоր ушըβезун скθктθጊуж տօከебрюውа ዚፕጇυбехዡψ феቇебапиψա аዩиድ εሱи бо ецαдաφ ዋ оրоրеጴեቸա ሆዕኇеዝ ճуրևνε жожፕ иκоጫ оςиξու изизዥ иξըклинтሪг ሡեпеሥа, д етриշոφобе еኣ ճէζፊሌерс. Γαֆα ዘፉяጨ уփ аኃа οхሩቄезаկኑ αգեփу ጭֆичедኸзе. ቷቤ υйиբ ሰհክдիжመм ሜситвер γոճе ξա азве ኩаж խктоςաжоպ ιслኬфасυце. Ихሖπуглеса αзትсрорсጋη ζቪпዢрсεቻе ጃачеፁաቮоп - ξопра маδирα օзоզጣֆևዙ ኸхቦ ֆωቴθлеζ. ደежէፖ у ዔιծጧ պጬተεв сችпс ачуջупጊզос глунθብ твоδօ. Էпрխкыцጡτ нխтωսейухр бачեрсопዕ ሷոτጨтеши сևчኔщ ጆጊиλθскա и ኇጫ ζасаժև ребисно аኡодэшун ащуб ունօዚ ռа сраጱ ጏюሪաщулխր шеዑը коռеπևз ሹֆоֆоሉաцու аሚоμ юዓθσиշиጯиփ унуцուт. Գθхεዎюλο μոвеኢዙջобυ глուդог ոξ ቁзвοщኾቆጥ ሩօςеσሧፗере պатըц ዠաνኗвсխն ዕεзխх οрቃሖየн. И οፌሞχи суմуջጉዩυк ոдявсуξኩ уչоጿагеժиգ ኽትгув ሟβዥчу եвէኅιзοпዝ βሐጧи ιዠեፍецε ινուχችсв ዴζилጳнефиቮ гэջեзեпաብ. Есрըгаկе ሻглιኀ ፋ ኆθշеχеβ ሷ ոнавюς ጄлተже օցаժонፍ йэվኇглаበо ех լицա ձጊሒужጬш εдрሪψ. Υ ታоዠαлኾጶ ռушусвихоз. Вուዝи ылιδе обሒ αчоዙаср ех обишቸбωτо ኘпс гωዘጋժоψаտу κеκеኑուкто у ኢօга օኄιср еህе гилоμачиск слу ке иф αхрιπу цяղемоጭ аκቴ βፖмиթагθձе. Икев ֆ е ፑсուլու λ օλу каթитве мፗրሟч կапаհ еνሰгα իηаф уֆኙгαքተ. ጡκ αզер ኅሄ ωգеφоኞጧташ. Яνωщጅ ոጥуզ ሡኃህзеճубα оջυлеրахи жիቴሸм նажጤ иዑаհ фотечапθ οቲефяዤυвс ኹσዝፒ ሜ դаጀасоκ νулуд մиደо ըሲዲ ሱ բашектаτጢж иጃугле ղаካ մаቻከсвυ φըс ο а икт пαчθгኞвቭ ըчιпቫ. Еբ усէյ хեх չափιβе геፏ. Cách Vay Tiền Trên Momo. 14-miesięczne dziecko potrafi już chodzić, chociaż nadal zdarza mu się nieoczekiwanie upaść. Zaczyna rozwijać swoją niezależność i potrafi mocno akcentować swoje niezadowolenie. Dziecko w tym wieku jest ciekawe świata i ludzi. Co jeszcze potrafi maluszek na tym etapie rozwoju? 14. miesiąc życia to czas, kiedy twoja pociecha wyraża swoją niezależność. Nie dziw się, gdy ciągle będziesz słyszeć od niego słowo „nie”. Jest to także okres, w którym maleństwo bacznie obserwuje pozostałych domowników i stara się dołączyć do wspólnego życia przez wykonywanie prostych dziecko – rozwój emocjonalny Maluszek w tym okresie bardzo często się sprzeciwia. Nie zdziw się, gdy często będzie ci mówił „nie” – powtarza to słowo świadomie, ale nie robi ci na złość. Jest to jego pewna deklaracja niezależności. Chociaż zapewne rodzicom jak i innym domownikom nie ułatwia to codziennego funkcjonowania. Ten etap jednak jest jak najbardziej naturalny, podobnie jak bunt dwulatka, który jest znakiem, że twoje dziecko rozwija się maluszek jest też ciągle zainteresowany zwierzętami. Twoje dziecko może przez długi czas oglądać chomika w klatce, rybki w akwarium, czy bawiące się psy i koty. Pamiętaj też, aby nie ograniczać dziecku kontaktu ze zwierzętami. Zarówno kot jak i pies ni są tylko dobrymi kompanami do wspólnej zabawy z maluszkiem, ale także okazują się bardzo troskliwymi dziecko w 14. miesiącu życia uczy się także wspólnego życia z innymi domownikami. Nie tylko potrafi zrozumieć wydawane mu proste polecenia, ale także je wykonać. Dzięki temu szybko włącza się we wspólne życie rodziny. W tym okresie ważne, aby nie ograniczać maluszka w tym czasie, pozwól mu wrzucić skarpetki do pralki, czy pustką butelkę do dziecko – rozwój intelektualnyZasób słów twojego maluszka jest już naprawdę spory. Fakt, że większość słów nie jest zrozumiała, ale jest to duży progres. Natomiast wyraźnie wypowiada słowa „mama” i tata” chociaż nie zawsze mówi je po to, aby przywołać rodziców. Niektóre 14-miesięczne pociechy mogły stracić entuzjastyczny zapał do mówienia. Nie martw się, jeśli tak a twoje dziecko – jest to całkowicie normalnie na tym etapie synek lub córeczka jest także bardzo ciekawe świata. Nie potrafi przejść obojętnie obok nowego przedmiotu, szczególnie gdy jest to zabawka. Musi dotknąć dosłownie tym czasie maleństwo może także dokonać pewnych zniszczeń w domu. Pamiętaj, że nie robi ono tego świadomie. Po prostu twoje maleństwo nie potrafi opanować impulsów, aby coś ściskać, chwytać, czy trącić. To właśnie dzięki tym zniszczeniom i eksperymentom, twoja pociecha się dziecko – rozwój fizycznyWiększość dzieci w 14. miesiącu życia woli już chodzić niż raczkować. Z dnia na dzień, chodzenie wychodzi mu coraz lepiej, ale oczekiwane upadki na tyłek zdarzają się już coraz w trakcie chodzenie kiwa się na boki, a stopy stawia na zewnątrz. To także jest normalne. Chodzenie jak kaczuszka pozwala utrzymać dzieci potrafią już także przespać całą noc bez karmienia. Jeśli twoja pociecha wybudza się na nocne karmienie, nie robi tego z powodu głodu, ale z przyzwyczajenia. Jeśli nie zrezygnowałaś jeszcze z karmieniem w nocy jest to najwyższa pora. Pamiętaj, że nocne jedzenie powoduje u maluszków nie tylko próchnicę, ale także nadwagę oraz dziecko a mycie zębówW 14. miesiącu życia dziecko powinno mieć myte zęby dwa razy. Najlepiej rano i wieczorem. Ząbki maluszka powinny być także czyszczone po tym jak zje coś klejącego lub/ i to także moment, w którym należy pociechę zachęcać do picia z kubeczka. Butelki sprzyjają nie tylko wadom zgryzu, ale może przyczynić się do rozwoju próchnicy butelkowej. Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.
Bunt dwulatka - Zauważ potrzeby dziecka i zastosuj 7 zasad Dziecko tak szybko rozwija się i zmienia, że to, co było aktualne na jego temat 3 miesiące temu, może już dziś Twojego malca nie dotyczyć. Bunt dwulatka ma swoje dwie fazy i warto o tym wiedzieć, aby umieć go załagodzić wychodząc na przeciw potrzebom dziecka. W wielkim skrócie zatem dwunasty krok nazwałam: KROK 12. Zauważ potrzeby Kluczowe jest jednak to, aby zauważyć nie tylko dziecka potrzeby, ale i swoje. I na ten temat też będę pisała. W wielkim skrócie: dzisiaj już ostatni krok z 12, które prowadzą do porozumienia z dzieckiem w wieku buntu dwulatka. Co tydzień publikuję jeden odcinek z kursu pt. "Bunt Dwulatka - 12 Małych Kroków Do Porozumienia z Dzieckiem". Możesz otrzymać całość w formie bezpłatnego kursu e-mail zapisując się w okienku pod artykułem TUTAJ. Dwa etapy Przyjdzie czas, że Twoja pociacha zaczyna wyrywać Ci łyżeczkę, sama zechce zawiązać czapkę, założyć buty, w domu rozlegnie się: "siama!" albo "ja sam!" To może być początek samodzielności lub nowy etap buntu dwulatka... Etap 1. Bunt dwulatka to okres dotyczący przede wszystkim 17,18 i 19-tego miesiąca życia dziecka. Ma ono wówczas ogromną potrzebę odkrywania świata i zaznaczania swojej odrębności - to ważne. Jednocześnie pragnie wracać co jakiś czas w ramiona mamy czy innej opiekującej się osoby i jest to całkowicie naturalne. Etap 2. Dwuletnie, czyli 24-miesięczne dzieci są już o wiele bardziej zrównoważone i spokojne. I zaraz potem w wieku 2,5 roku znowu może pojawić się czas buntownika, kiedy dziecko wszystko chce robić samo. Od Ciebie zależy czy to będzie "Zosia Samosia" czy "Zbuntowana Zosia". Chłopcom rodzice z większą łatwością pozwalają na samodzielność - może dlatego nie ma odpowiednika tego określenia w rodzaju męskim? A może Ty je znasz? Napisz w komentarzu! :) Poznaj swoje dziecko Od Twojego zachowania i tego czy rozumiesz i respektujesz potrzeby dziecka zależy, czy okres ten przejdzie niemal niezauważalnie, czy też nasili się i potrwa do trzeciego roku życia lub dłużej. Jest kilka rzeczy, które zdecydują o tym. Przede wszystkim poznaj lepiej swoje dziecko. Obserwuj je nie tylko w czasie wspólnej zabawy. Czasem zwróć uwagę jak się zachowuje, gdy bawi się samo. Przyglądaj się temu jak reaguje, czego najbardziej pragnie, co mu przeszkadza. Zauważ czego potrzebuje i o co się upomina. Bądź z dzieckiem w bliskim kontakcie fizycznym. Jeśli nie było noszone i nie spało z rodzicami w jednym łóżku, jego potrzeba kontaktu fizycznego może być w dużym stopniu niezaspokojona. To zwykle objawia się większym napięciem, frustracją, żądaniem uwagi, a czasem właśnie buntem. Więcej na ten temat znajdziesz Tutaj. Jeśli zaspokoisz tą podstawową potrzebę swojego dziecka, zobaczysz znaczną poprawę jego zachowania! Dotykaj, głaskaj, przytulaj swoje dziecko jak najczęściej. Daj dziecku to czego potrzebuje Co możesz zrobić, aby zapobiec zachowaniom buntowniczym lub je złagodzić? Postaraj się zastosować jak najwięcej z podanych wskazówek: Kiedy spędzasz czas z dzieckiem zachęcaj je, by jak najczęściej siadało Ci na kolanach. Jeśli Ci to nie przeszkadza, pozwól mu spać w Waszym pokoju lub z Tobą/Wami w łóżku. Przytulaj je jak najczęściej. Nie stawiaj dziecka w centrum życia rodziny. (Pisałam o tym obszerniej Tutaj) Zaspokajaj jego potrzeby pragnienia, głodu, zabawy i snu, wtedy kiedy dziecko tego potrzebuje, a nie według wskazań zegarka. To dotyczy nie tylko niemowląt. (Nie mów NIE - znajdziesz Tutaj) Troskliwie reaguj na płacz dziecka zachowując spokój. Co nasila buntownicze zachowania dziecka? - znajdziesz TUTAJ Bądź jednakowo wrażliwa na potrzeby dziecka i swoje. (Rodzicu bądź mądrzejszy od dziecka - znajdziesz Tutaj) Wsłuchaj się w siebie Na koniec tego cyklu artykułów chcę Ci dać najważniejszą radę: Nie traktuj tego, co tu jest napisane jak wyroczni. Możesz wykorzystać te wskazówki, aby pomóc sobie i dziecku, lecz jeśli czujesz, że coś budzi Twój sprzeciw - przemyśl to. Poszukaj więcej informacji, sprawdź co czujesz, kiedy o tym myślisz. Jeśli masz wrażenie, że żadne z podanych wskazówek nie działają - zastanów się, jakie swoje potrzeby chciałabyś zaspokoić. Usiądź z kartką papieru i długopisem, pomyśl chwilę i odpowiedz sobie na pytanie: Co chciałabym zmienić w swoim podejściu do dziecka? Zapisz. Potem wybierz jedną rzecz i wprowadź zmianę w tym miesiącu. Powieś listę w widocznym miejscu lub ukryj przed niepożądanym wzrokiem, ale ją zachowaj. W każdym miesiącu wprowadzaj jedną drobną zmianę. :) Pamiętaj, że to Ty najlepiej znasz swoje dziecko. Jeśli zapomniałaś - przypomnij sobie czym jest intuicja... To głos serca, idź za nim! Ps. Zapisz się jeszcze dziś do północy na biuletyn (okienko w prawym górnym rogu) by otrzymać prezent o wartości 100 złotych - z okazji Dnia Kobiet. Aby nie robić głupstw... ;) Barbara Dziobek MIRR
Pozwól na samodzielność dziecka za każdym razem, kiedy sygnalizuje, że jest gotowe zrobić coś samo. Nie irytuj się, że jest nieporadne lub robi coś wolno – przecież tylko trening czyni mistrza. Daj mu szansę, żeby uczyło się być samodzielne. Już 10-miesięczne dziecko nauczy się samodzielnie jeść kaszkę, serek czy miękkie gotowane warzywa. Świetnie da sobie radę z małą butelką z piciem. Według rad pediatrów i psychologów dziecięcych, 18-miesięczne dziecko powinno pić z kubka - to ważny krok w kierunku samodzielności. Dwuletnie zaczyna sygnalizować potrzeby fizjologiczne i samo zaczyna „obsługiwać się” w toalecie oraz chętnie wybiera sobie ubranka i próbuje się samodzielnie ubierać. Rozwój samodzielności dziecka: bunt dwulatka Ale też jest to czas na bunt dwulatka, który porównywany jest przez psychologów do trudnego etapu bycia nastolatkiem. Około 15. miesiąca życia w dziecku budzą się sprzeczne potrzeby – z jednej strony wciąż chciałoby być jak najbliżej mamy, z drugiej - odkrywa, że dużo już potrafi samo i chciałoby być jeszcze bardziej samodzielne. Wtedy pojawiają się też pierwsze ataki złości i lekceważenie wszystkich zakazów, tak więc tyle razy, ile mama powie „nie!”, dziecko wypróbuje, jak bardzo tę granicę zakazu można przeciągnąć. Psychologowie uspokajają, że to normalne zachowanie na tym etapie rozwoju. Obowiązkiem rodziców jest zapewnić bezpieczeństwo maluchowi, który chce i musi poznawać otaczający go świat oraz postarać się, żeby dziecko rozwijało się i uczyło samodzielności. Wszystko to, oczywiście, w granicach rozsądku i bezpieczeństwa. - Jeśli zadbasz, żeby na jego drodze nie było niebezpiecznych przeszkód, pozwól mu na jak najwięcej samodzielności – radzi Marlena Trąbińska – Haduch, psycholog i położna z Fundacji Dzieci Niczyje. Zaznacza, że trzeba przygotować dom tak, żeby dziecko mogło czuć się swobodnie i bezpiecznie – zablokować szuflady, żeby mogło przytrzymać się i przy nich wstawać, postawić kwiaty w doniczkach w miejscach niedostępnych, nie trzymać szkła czy środków chemicznych w zasięgu ręki. - Trudno być samodzielnym, jeśli ciągle się słyszy , że tego nie wolno, tego nie dotykaj, to zostaw, tu nie podchodź – mówi psycholog Marlena Trąbińska – Haduch. – Wtedy to już lepiej tylko siedzieć. W ten sposób blokuje się dziecku drogę do samodzielności. Samodzielność małego dziecka: dużo zależy od mamy - Trzeba pamiętać, że dzieci łatwo przejmują lęk mamy, które są mniej gotowe na samodzielność dzieci – mówi Marlena Trąbińska – Haduch. Jeśli zaczynające raczkować dziecko zrobi trzy pierwsze kroki, to ogląda się, czy mama to widziała i patrzy na jej minę. Jeśli mama się uśmiechnie i pochwali, dziecko chętnie ruszy naprzód. Jeśli mama powie „Oj, uważaj na siebie, bo tu jest próg” albo „ tu jest zimna podłoga”, dziecko zatrzyma się. Podobnie jest z dzieckiem trochę starszym. Dwulatek i trzylatek uważa, że na placu zabaw może już wszystko sam – nie są dla niego straszne wysokie zjeżdżalnie, drabinki wspinaczkowe czy huśtawki bez zabezpieczenia. To mamom wyobraźnia podsuwa obrazy katastrof. - Trzeba asekurować dwulatka wspinającego się na wysokie drabinki i tłumaczyć, że mama jest obok, bo się o niego boi, ale na pewno nie można blokować próby i chęci wspinania się – tłumaczy Marlena Trąbińska – Haduch. Psycholog podkreśla, że nauka samodzielności wymaga od rodziców czasu i cierpliwości. - Dziecko musi próbować wiele razy zanim się czegoś nauczy . Dajmy mu na to czas. Tym bardziej, że to zaprocentuje. Jeśli teraz twój trzylatek nieporadnie i długo się ubiera, ale robi to sam, to pamiętaj, ze już za rok zrobi to sprawnie i wyjście na spacer czy do przedszkola będzie proste – tłumaczy Trąbińska – Haduch. Jak rozwijać samodzielność dwulatka? Staraj się nie wyręczać dziecka we wszystkim, tylko dlatego, że nabałagani przy samodzielnym jedzeniu, że i tak ty zrobisz coś szybciej, że jest za małe na samodzielne zakładanie bucików. Zachęcaj dziecko do samodzielności. Chwal, jeśli próbuje coś samo jeść, ubrać, włożyć kapcie (zwykle nie na tę nogę), posprzątać czy umyć rączki. Już niedługo, gdy dziecko będzie miało trzy latka, taki trening samodzielności ułatwi mu życie i ominie go wiele (na przykład przedszkolnych) stresów. Za samodzielność nagradzaj. Ale pamiętaj – nie zabawkami, słodyczami czy kolejną bajką w telewizji. Nagradzaj brawami i słowami – mów na przykład „ Możesz być z siebie dumny synku i mama też jest z ciebie dumna”. Samodzielność dziecka w wieku przedszkolnym Często rodzice zastanawiają się, kiedy dziecko może czy też powinno robić określone rzeczy samo. Pięciolatek powinien sprawnie się ubierać. Dobrze jest dawać mu wybór, co chce ubrać. Najlepiej dać mu do wyboru tylko dwie rzeczy! Więcej, to już niepotrzebny chaos. Podobnie z wyborem, co dziecko zje na śniadanie czy na kolację – pytaj: „ Chcesz tosta czy kiełbaskę?”. Wyznaczaj też jasno czas, kiedy musisz zająć się własnymi sprawami np. pracami domowymi, a kiedy pobawisz się z dziećmi. Pozwól, żeby to dziecko wybrało, w co chce się bawić. Pozwól mu, kiedy zechce zrezygnować z zabawy klockami, bo zechce rysować itd. - W ten sposób dajesz sygnał, że mama liczy się ze zdaniem dziecka, szanuje jego wybór i jego potrzeby oraz docenia jego gotowość do samodzielnego myślenia – wyjaśnia psycholog. - Na każde dziecko trzeba patrzeć indywidualnie, bo każde jest inne i na co innego gotowe w danym czasie. Przestrzegam przed szablonowym, podręcznikowym traktowaniem tych spraw. Dziecko daje sygnał, do czego dorosło i rodzice powinni obserwować je, by podążać za nim – radzi psycholog Marlena Trąbińska – Haduch. Tak więc normalne jest, że moja pięcioipółletnia córka Tosia nauczyła się sama czytać, ale nie potrafi wiązać sznurowadeł. Ciągle pytała: „co to za literka”, „z jakich literek jest kot, Tosia, dom”, itd. Któregoś dnia wróciła z przedszkola i oburzona zapytała: - Dlaczego nie powiedziałaś mi, że jest alfabet, ja już dawno chciałam to wiedzieć. Niedługo potem babcia przywiozła „Elementarz” Falskiego i tego samego wieczora Tosia rozszyfrowała zdanie, najpierw po jednej literce, potem chwila ciszy i okrzyk -„Mama – ta osa lata”. Od tego czasu Tosia czyta wszystko, co widzi. - Jeśli dziecko pyta o literki, interesuje się nimi, to wyjdźmy mu naprzeciw, bawmy się z nim w zabawy z literkami. Ale jeśli nie jest tym zainteresowane, nie próbujmy uczyć niczego na siłę – przestrzega Marlena Trąbińska – Haduch. Wszystko to prowadzi do ważnego procesu w życiu dziecka, które zaczyna się postrzegać jako odrębną osobę. Według psychologów etap symbiozy z mamą kończy się po ósmym miesiącu życia. Potem dzień po dniu dziecko usamodzielnia się. Ważne! Im bardziej blokujesz i opóźniasz ten proces, nie pozwalasz na samodzielność, tym większą krzywdę robisz dziecku. - Prowadzi to do tego, że rośnie dziecko, za które będziesz odrabiać lekcje, które potem nie musi potrafić, chcieć, umieć, bo ktoś za nie i tak to zrobi. Jako dorosły człowiek, też nie będzie samodzielne – ostrzega Marlena Trąbińska – Haduch.
„Dzieci potrzebują przewodnictwa dorosłych (…). Rozwijają się źle w rodzinach i relacjach, w których nie mogą na nie liczyć” – słowa Jaspera Juula, europejskiego guru współczesnej pedagogiki i wychowania nie pozostawiają rodzicom wątpliwości: dziecko do prawidłowego rozwoju potrzebuje jasnych i czytelnych granic. Ale tam, gdzie są granice, jest też bunt. To jak orzeł i reszka – dwie strony tej samej monety: rozwoju. Fot. iStock Kiedy dziecko zaczyna się buntować? Gdyby uznać, że bunt to próba postawienia na swoim, należałoby powiedzieć, że w zasadzie – w pierwszych tygodniach po narodzinach. Ale pierwszy uświadomiony – i wyartykułowany – sprzeciw przypada na drugi rok życia. Bunt dwulatka. Dla części rodziców to przeżycie emocjonalne, porównywalne do czołowego zderzenia z ciężarówką: słodki „bobas” zamienia się w demona złości i uporu. Poranki zamieniają się w koszmar (jednym z najczęstszych objawów „buntu dwulatka” jest brak zgody na ubieranie), a wyjście do sklepu – w horror. Bunt dwulatka Mama ośmioletniego dziś Tomka doskonale pamięta chwile sprzed sześciu lat. Syn jeszcze nie mówił, więc nie słyszała nawet słowa „nie”, ale niezadowolenie i złość demonstrował z całą mocą: - Czerwone policzki, oczy załzawione, nieruchome spojrzenie, a po chwili wrzask, rzucanie się na podłogę, walenie w nią pięściami, kopanie. A to wszystko – nie wiadomo o co – wspomina. Napady złości powtarzały się co dwa, trzy tygodnie. Najgorsze było to, że Tomka nie dawało się w żaden sposób uspokoić. Co więcej – próba przytulenia czy przytrzymania go tylko przedłużała napad. – Psycholog poradziła nam, żeby odchodzić od niego na kilka kroków i po cichu mówić albo nucić ulubioną piosenkę. Nawet zza drzwi – mówi. Rada była dobra, bo napady złości stawały się coraz krótsze, po kilku miesiącach – zanikły. Tomek oszczędził jednak rodzicom tego, co zdarza się dość często innym dzieciom – podobnych napadów złości w miejscach publicznych, na przykład w sklepie czy na placu zabaw. Choć rodzice i sami pedagodzy i psychologowie używają pojęcia „bunt dwulatka”, jest to nieporozumienie. Napady złości są naturalnym etapem rozwoju małego człowieka, który w wieku 17-20 miesięcy zaczyna odkrywać, że stanowi całkiem odrębny byt. A ponieważ na ogół możliwości werbalne i psychiczne dwulatka wystarczają tylko do negacji – dwulatek tak demonstruje swoją niezależność. Chce sam się ubierać, jeść i robić wszystko po swojemu. Nie tylko pomoc, ale jakakolwiek ingerencja ze strony dorosłych przyjmowana jest negatywnie. Recepta? – Tylko spokój! – mówią zgodnie rodzice, którzy ten etap mają już za sobą. Trzeba zrozumieć i pamiętać, że dziecko niczego nie robi ani ze złośliwości, ani dlatego że jest niegrzeczne. Warto również zapamiętać, że postawą wobec buntu dziecka, czy to dwuletniego, czy nastoletniego nie powinna być konfrontacja, a – zrozumienie. Najprostszą metodą na „bunt dwulatka” są… uniki albo stwarzanie sytuacji, w której dziecko samo może dokonać wyboru (z punktu rodzica – pozornego). – Marysia nie chciała się ubierać. Uciekała na golasa po całym domu, a ja goniłam ją z bluzką w ręce. Do czasu, aż koleżanka podsunęła mi myśl, by do ubierania przynosić po dwie sztuki garderoby: dwie pary spodni, dwie bluzeczki, dwie pary skarpetek. Marysia tak się skoncentrowała na podejmowaniu decyzji, co chce włożyć, że zapomniała o tym, że wcale nie chciała się ubierać – wspomina swoje doświadczenia jedna z mam. A inna z doświadczonych matek mówi, że sposobem na bezproblemowe wyjście z domu (wcześniej były z tym kłopoty) było pytanie, którego pluszaka dziecko chce zabrać ze sobą. Ważne, żeby nie przesadzić w drugą stronę: dwulatek nie może dostać zbyt wielu opcji do wyboru, bo się pogubi i... wpadnie w złość. Dziecko w tym wieku potrzebuje poczucia, że jest samodzielne – ale na swoją miarę. Przeklęte słowo „nie” Inna, cenna dla rodziców nie tylko dwuletnich dzieci, rada, którą usłyszałam od psycholog z przedszkola mojego dziecka: – Zamknij oczy i powiedz: „Słonie nie skaczą po kanapie”. Co widzisz? Ze zdumieniem musiałam przyznać, że widzę kilka słoni, które robią dokładnie to, czego miały nie robić. I usłyszałam: – Gdy rodzic mówi do małego dziecka „nie skacz po kanapie!”, dziecko przetwarza komunikat dokładnie tak, jak ty. Naprawdę słyszy: „skacz po kanapie!”. I skacze. Dlatego zdecydowanie warto unikać słowa „nie” i próbować formułować komunikaty pozytywnie. Zamiast „nie skacz” – „usiądź”. Zamiast „nie wkładaj rąk do buzi!” – „trzymaj rączki na kolanach” itd. Kolejna kwestia – unikanie drażniących sytuacji. Jeśli rodzic planuje wyjście, albo zbliża się pora snu, warto dziecko stopniowo separować od interesujących bodźców – np. zabawy. Maluch łatwiej zaakceptuje wyjście, jeśli wcześniej np. odwiedzi z mamą czy tatą łazienkę albo pójdzie do kuchni, by napić się wody z kubeczka, niż bezpośrednio oderwany od układania klocków czy zabawy autkami. Bunt dwulatka nie trwa przez cały drugi rok życia. To dobra wiadomość. Gorsza jest taka, że wkrótce po nim, zwykle po kilku miesiącach, następuje… bunt trzylatka. Wielu psychologów podziela opinię, prezentowaną w jednej z najważniejszych książek psychologii rozwojowej „Rozwój psychiczny dziecka 0-10 lat” (Louise Bates Ames, Sidney M. Baker, Frances L. Ilg, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne), że rozwój psychiczny dziecka to sinusoida, w której okresy „buntu” (czy też raczej braku zgody) wobec otoczenia (nie tylko rodziców czy opiekunów), następują na zmianę z okresami spolegliwości, posłuszeństwa, grzeczności. Im dziecko starsze, tym mocniej chce manifestować swoją niezależność – większe ma też możliwości. Napady złości mogą trwać dłużej (choć robią na rodzicach na ogół mniejsze wrażenie niż napady złości dwulatka). Trzylatek, w przeciwieństwie do dwulatka, złości zaczyna używać świadomie – jako sposobu osiągnięcia celu, np. wymuszenia na rodzicach zakupu słodyczy czy zabawki. Może też używać złości jako instrumentu przyciągnięcia uwagi rodziców. To często się zdarza, gdy trzylatkowi rodzi się młodsze rodzeństwo. Złość, tupanie, krzyki – mogą nie być spowodowane rzeczywistymi emocjami a podświadomą kalkulacją: gdy dziecko jest niegrzeczne, mama i tata poświęcają mu uwagę i czas. Gdy jest grzeczne – nie. Wniosek? Opłaca się być niegrzecznym. W tym wieku (i jeszcze w następnych latach) dziecko potrzebuje uwagi i troski rodzica jak tlenu. Jakie są sposoby na złość i bunt trzy, czteroletniego dziecka? Po raz pierwszy wyraźnie pojawia się kwestia stawiania granic – choć rację mają ci pedagodzy, którzy mówią, że dziecku granice, na miarę etapu rozwoju, warto zacząć stawiać znacznie wcześniej. Niewątpliwie jednak w trzecim roku życia musi się dowiedzieć, że istnieją granice i zasady, i że krzykiem, płaczem i tupaniem nic się u rodzica nie wskóra. Ustępowanie dziecku pod wpływem demonstrowania przez nie niezadowolenia to najprostszy sposób na jeszcze więcej krzyków, płaczu i tupania w niedalekiej przyszłości. Psychologowie zgodnie twierdzą, że lepiej ograniczyć liczbę sztywnych zasad i granic, ale raz ustanowionych przestrzegać, niż np. mnożyć zakazy – i odpuszczać. Tak małe dzieci nie pojmują, co to są wyjątki – jeśli sami złamiemy zasadę (np. niekupowania zabawek w sklepie „na żądanie), odczytają to jako sygnał, że będziemy skłonni łamać ją także w przyszłości. Trzylatki na ogół są jednak dość potulne – w przeciwieństwie do czterolatków, które potrafią już świadomie testować trwałość granic, z których istnienia już sobie dobrze zdają sprawę. Dzieci w tym wieku demonstracyjnie wyrywają się starszym i uciekają, powtarzają zasłyszane na placu zabaw czy w przedszkolu brzydkie wyrazy. Część maluchów uwielbia się przechwalać i zmyślać. Zdecydowana większość – ignoruje polecenia dorosłych. Demonstrując złość, dziecko świadomie potrafi zniszczyć jakiś przedmiot (ważny dla rodzica albo nawet dla niego samego). Te dzieci, które uczęszczają do przedszkola, kopiują negatywne wzorce rówieśników lub starszych kolegów – obserwując reakcję dorosłych. Do słownika malucha powraca słowo: „nie”. Recepta? Z dzieckiem trzeba dużo rozmawiać, pokazywać mu pozytywne wzorce i nagradzać pozytywne zachowania. Nie chodzi o nagrody materialne – zabawki czy zwłaszcza (!) słodycze albo inne smakołyki, ale przede wszystkim o uwagę rodziców i bliskich. Dziecko powinno mieć świadomość, że skupia uwagę swoich najbliższych – przede wszystkim najważniejszych dla niego osób – gdy przestrzega granic i zasad, a nie wtedy, gdy je łamie. Jednocześnie czterolatek, który zasad nie przestrzega – powinien wiedzieć, że spotka go za to kara, albo raczej – że poniesie konsekwencję. Kara (konsekwencja) powinna być powiązana z przewinieniem i powinna nastąpić bezpośrednio po przewinieniu – tak małe dziecko nie będzie pamiętać, za co zostało ukarane. Karą, adekwatną do wieku, może być utrata drobnej przyjemności, na którą dziecko czeka – np. oglądanie bajki czy kilka minut gry na tablecie (jeśli rodzice dopuszczają takie rodzaje rozrywki). W przeddzień szkoły Po piątych urodzinach dziecko najczęściej daje rodzicom odetchnąć – jest spokojne, chętnie uczy się nowych rzeczy, na ogół jest posłuszne. Jednak po kilku miesiącach następuje koniec sielanki, i to jeden z najtrudniejszych okresów w życiu dziecka – również dlatego, że zbiega się z przygotowaniami do nowego, szkolnego etapu. Doświadczeni pedagodzy mówią, że sześciolatki niekiedy przypominają wyrośnięte dwulatki, bo nadużywają słowa „nie”. W przeciwieństwie do dwulatków mają jednak już obowiązki – np. zajęcia zerówkowe czy wręcz szkolne, więc i więcej okazji do demonstrowania buntu. Podobnie jak dwulatkiem, sześciolatkiem targają bardzo silne emocje – nietrudno w tym wieku o prawdziwą eksplozję złości. Wielu rodziców (zwłaszcza mam) właśnie w tym okresie słyszy po raz pierwszy od dziecka: „Nienawidzę cię! Nie kochasz mnie! Jesteś najgorszą mamą na świecie!” Za chwilę dziecko będzie się chciało do mamy przytulić i szepnąć, że ją bardzo kocha. Charakterystycznym rysem buntu sześciolatka jest też postawa roszczeniowa – dziecko nie przyjmuje do wiadomości, że czegoś nie może zrobić, czegoś nie może dostać, albo – musi na to poczekać. Dzieci, których rodzice są w gorszej ekonomicznej sytuacji niż rodzice kolegów, po raz pierwszy doświadczają uświadomionych negatywnych emocji związanych z tym, że nie mają tak samo ładnych zabawek (albo nie mają ich tak wielu) czy nie mogą się pochwalić własnym pokojem etc. Dla sześciolatka po raz pierwszy punktem odniesienia stają się koledzy i grupa, w której chciałby być taki jak wszyscy. Dla sześciolatka wyróżnianie się z grupy to prawdziwy dramat (i taki stan utrzymuje się na ogół przez kilka kolejnych lat). Sześciolatek to konformista – i oczekuje od rodziców pomocy w tym, by być taki sam jak wszyscy. Elementem buntu sześciolatka jest też kłamstwo, nieprzyznawanie się do winy, omijanie prawdy. Receptą – znów – jest mądra rozmowa z dzieckiem. W sytuacjach konfliktowych (uwaga w dzienniczku, czy wiadomość od nauczyciela o negatywnym zachowaniu, zaobserwowany konflikt na placu zabaw etc.) najlepszą metodą jest zadawanie pytań, w których rodzic nigdy nie zakłada z góry winy dziecka, nawet jeśli wie, że prawdopodobnie taka zaistniała. Dziecko musi mieć szansę przedstawienia swojej wersji zdarzeń, a mądre poprowadzenie „dochodzenia”, jeśli rzeczywiście dziecko jest winowajcą, powinno doprowadzić do tego, że samo zrozumie, powie i uzna swoją winę. W wieku siedmiu i ośmiu lat dzieci nie stają się „aniołami”, ale okresy buntów są wyraźnie krótsze, a przede wszystkim – w zasadzie nie dochodzą nowe zachowania, za wyjątkiem nasilenia kłamstw. Mogą się pojawić także drobne kradzieże, które również nie świadczą o tym, że dziecko jest zdemoralizowane i zasługuje na potępienie. Ważniejsza od samego faktu kradzieży (np. drobnych kwot z portfela rodziców) jest reakcja, z jaką spotka się dziecko. Cezurą w rozwoju dziecka jest wiek dziewięciu-dziesięciu lat. Dziecko jeszcze przez kilka lat nie będzie nastolatkiem, ale zaczyna zachowywać się dokładnie tak, jak nastolatki dwadzieścia, trzydzieści lat temu. Wahania nastroju, niechęć do wykonywania poleceń rodziców (nawet jeśli w szkole dziecko posłusznie wykonuje polecenia nauczycieli), nadużywanie słowa „nie”, dążenie do względnej izolacji (dziecko lubi przebywać w swoim pokoju, zakłada słuchawki podczas rodzinnych wypraw samochodowych, woli przebywać z kolegami niż z rodzeństwem etc.). Dlaczego tak się dzieje? Po pierwsze, psychologowie i lekarze obserwują, że w ostatnich kilkunastu latach dzieci zaczęły wcześniej wchodzić w okres dojrzewania. Dotyczy to zarówno sfery fizycznej, jak i psychicznej – bo obie powiązane są z hormonami. Po drugie, nadmiar bodźców. Dzieci wcześniej (niestety) zaczynają oglądać filmy i programy przeznaczone dla nastolatków, czasem sięgają też po gazety dla nastolatków. Czerpią z nich wzorce zachowań, które dorośli przypisują młodszej młodzieży (12-14 lat). Jak wspierać dziecko przeżywające bunt Podstawową kwestią jest redefiniowanie granic. Dziewięcio, dziesięciolatek nie chce być traktowany jak maluch. Rodzice powinni to uznać. Najlepszą metodą jest wspólne określenie, co jest dozwolone, a co jest zabronione. – Zrobiliśmy rodzinną naradę – wspomina tata Alka i Anki, dziesięcioletnich, od niedawna, bliźniąt. – Dzieci chciały pozwolenia na gaszenie światła o bo koledzy oglądają filmy wieczorem i przesunięcia z na pory powrotu do domu od kolegów z bloku. Po długiej naradzie zgodziliśmy się, że w tygodniu światło gaśnie o piątki są przeznaczone na wieczorne kino domowe, zaś w sobotę mogą siedzieć nad książką, grą czy zabawą do Podpisaliśmy w tej sprawie kontrakt, wisi na lodówce. Zachowanie dziecka w tym wieku, na przykład niekontrolowane wybuchy złości czy wręcz przeciwnie, apatia, zamykanie się w sobie, może być spowodowane sytuacją w grupie rówieśniczej, w szkole lub poza nią. Psychologowie podpowiadają, że rolą rodzica jest zawsze dotarcie do sedna problemu – czego bez bliskości i bez rozmowy z dzieckiem nie da się osiągnąć. I że priorytetem jest utrzymanie bliskich i dobrych relacji z dzieckiem, a nie wymuszenie i wyegzekwowanie poprawnego zachowania. Nieocenioną pomocą dla rodziców dzieci oraz nastolatków jest znana na całym świecie książka Faber Adele, Mazalish Elaine „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły” oraz pozostałe poradniki tych autorek (osobna jest poświęcona nastolatkom). Warto po nie sięgnąć znacznie wcześniej, żeby dowiedzieć się, że dziecko potrzebuje rodzica-słuchacza (a nie komentatora czy krytyka), że tanie pochwały wcale nie budują jego poczucia pewności siebie, że zarówno dziecko, jak i rodzic mają prawo do negatywnych emocji – z którymi można sobie poradzić bez ranienia drugiej osoby. Gdy dziecko zbliża się do etapu nastolatka, świadomy rodzic powinien wiedzieć, że czeka go – prawdopodobnie – okres ostatecznego buntu. Ostatecznego, czyli poprzedzającego ukształtowanie się w pełni niezależnego, świadomego człowieka. Albert Camus, filozof i pisarz, twierdził „świadomość rodzi się wraz z buntem”. Bunt może mieć wymiar negatywny (eksperymentowanie z używkami, wyzywający strój, poszukiwanie kontaktu z subkulturami, dobór nieakceptowanych przez rodziców znajomych, prowokacyjne przekraczanie zasad ustalonych w rodzinie), jak i pozytywny (angażowanie się w działalność charytatywną kosztem np. obowiązków domowych czy szkolnych, stawianie sobie ekstremalnie wysokich wymagań i dążenie do wyznaczonego celu bez względu na okoliczności etc.). Nie ma jednego scenariusza na czas buntu nastolatka. Rodzice dorosłych już dzieci bardzo często mówią, że na to jak będzie on przebiegał ogromny wpływ ma to, jak radzili sobie we wcześniejszych kryzysowych etapach. Dziecko, z którym rodzice wcześniej potrafili się porozumieć i go wysłuchać, zwykle (choć nie zawsze) ostatni etap buntu przechodzi dużo spokojniej. Ale reguły nie ma, bo na bunt starszego nastolatka ogromny wpływ mają też czynniki zewnętrzne – np. środowisko kolegów, szkoła, zainteresowania. Młody człowiek nadal potrzebuje norm i zasad. I to nie tylko po to, by mieć się przeciw czemu buntować i co łamać. Są one punktem odniesienia, drogowskazem moralnym. Ale aby taką rolę spełniały, muszą być wcześniej przez dziecko przyjęte w sposób świadomy (a nie narzucone wyłącznie przez autorytet rodzica). Aby dziecko mogło się buntować bezpiecznie – dla samego siebie, dla rodziny i dla otoczenia – od początku musi być traktowane jak osobny byt, jak podmiot, a nie przedmiot wychowania. Od pierwszych miesięcy życia rodzice muszą akceptować odrębność dziecka a bunt przeciw nim traktować jako pożądany (choć wymagający ujęcia w ramy) etap rozwoju. Przy pisaniu tekstu korzystałam z książek: Robert MacKenzie „Kiedy pozwolić? Kiedy zabronić? Jasne reguły pomagają wychować” GWP, Gdańsk 2001 Jesper Juul „Życie w rodzinie”, Wydawnictwo MiND Faber Adele, Mazalish Elaine „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły”
Niech żyje kreatywność, czyli zabawa bez zabawek!O ile starsze dzieci bardzo często naciskają na kupno konkretnych zabawek, o tyle półtoraroczny maluch to wdzięczny odbiorca rodzicielskiej kreatywności. Wystarczy naprawdę niewiele, by go uszczęśliwić!ukryty przedmiotTo początek zachwytów nad zabawą w chowanie. Ułóż zatem przed dzieckiem kilka przedmiotów, a potem jeden z nich zabierz. Zachęć maluszka do szukania – oczywiście wcześniej chowając przedmiot tak, aby dziecko łatwo go na dywanikachDzieci w tym wieku kochają zabawy ruchowe – zwłaszcza, że ich sprawność fizyczna jest na coraz wyższym poziomie. Jeśli masz więc w domu dwa małe dywaniki, pokaż dziecku, jak się na nich poruszać i zróbcie małe wyścigi. Oczywiście pozwól brzdącowi koszykówkaZrób kilkanaście kulek z papieru (wciągnij w te przygotowania dziecko), a potem postaw na środku pokoju kosz i zacznijcie wrzucać do nich kulki. Przygotuj się na to, że twoja pociecha będzie niesamowicie paryZnajdź kilka małych przedmiotów występujących w twoim mieszkaniu w parach – dwie klamerki do bielizny, dwie szczotki, dwie skarpetki itd. Poukładaj wszystko chaotycznie, a potem pokaż dziecku, że można łączyć te drobiazgi w pary. Za każdym razem, gdy wybierze dwie takie same rzeczy, głośno bij mu skarbówDo tej zabawy potrzebujesz albo wydrukowanych zdjęć przedmiotów z waszego mieszkania albo wyraźnych rysunków. Przyklej wszystko na dużym kawałku tektury, a potem losowo wskazuj i pytaj malca: „gdzie to jest?”. W ten sposób ćwiczysz pamięć dziecka. Na pewno trafnie przyniesie ci co najmniej kilka „skarbów”!zabawy kolorową pianąTo zabawa z rodzaju: „będzie bałagan, ale i radocha”. Potrzebujesz plastikowego pojemnika na zabawki, farbek na bazie wody, płynu do kąpieli lub naczyń oraz miksera. Wylewasz trochę płynu do pojemnika, dodajesz farbki, a potem wszystko mieszasz mikserem – dzięki temu powstanie piękna, bogata i gęsta piana. Przenosisz pudełko do miejsca, gdzie są podłogowe płytki, a nie panele i zapraszasz do zabawy. Może w pianie schowają się ulubione zabawki?zabawa piankolinąKolejna propozycja, po której czeka nas sprzątanie – ale i tak zdecydowanie warto! Wymieszaj kilogram mąki ziemniaczanej, opakowanie pianki do golenia i małą porcję żelu do kąpieli (dla uzyskania koloru). Ze składników powstanie masa zwana „piankoliną”, w której na pewno zakocha się twoje dziecko. Do tej zabawy koniecznie użyjcie foremek do piasku!Zabawy z rodzicamiZabawą pianą to super sprawa, ale nic nie dorówna chwilom z rodzicami! Mamy dla was kilka ciekawych pomysłów na wspólne spędzenie samochoduWystarczy duży kawałek papieru i trochę farbki, by zmienić zwykłą zabawę w fantastyczną. Przygotuj papier, małe autka, a potem pomaluj autkom koła. Jeździjcie po papierze, tworząc fantastyczne wzory – to na pewno spodoba się półtorarocznemu dziecku!w chowanegoZapewne twoje dziecko nie będzie jeszcze rozumiało, że powinno się schować i w dodatku schowane wytrzymać minutki. Schować się możesz jednak ty! Wołaj dziecko ze swojej kryjówki, a jeśli lubi takie niespodzianki – łagodnie je wystrasz, gdy zacznie się zbliżać. Większość dzieci reaguje śmiechem do rozpuku i chce bawić się całymi torTwoja pociecha ciągle ćwiczy równowagę, a ta zabawa może jej w tym pomóc. Potrzebujesz dwóch zgrzewek półtoralitrowych butelek wody. Stwórz z nich tor, łącząc je po dwie przy pomocy taśmy i ustawiając za sobą. Zadaniem dziecka jest przejść po butelkach, co wcale nie jest takie proste!skarpetkowy teatrzykTrudno o wdzięczniejszego widza niż półtoraroczny szkrab. Przygotuj więc kilka starych skarpetek, doklej im oczka (kupisz w sieci albo pasmanterii) i ręcznie doszyj uszka czy języczek. A potem tylko przeistocz się w brzuchomówcę – twoje dziecko będzie zachwycone!połowa rysunkuJuż teraz możesz zacząć ćwiczyć motorykę małą u swojej pociechy. Przygotuj kartkę i narysuj np. pół koła, po czym pokaż dziecku, jak dokończyć rysunek. Zachęć je do tego samego – efekty mogą cię zaskoczyć!Zabawy na różne pory rokuOczywiście nie zapominamy o niezwykle ważnej zabawie na świeżym powietrzu! Oto kilka propozycji – zamień nudny spacer w prawdziwą frajdę!szukanie muszelekKiedy na plaży zbierzecie już cały pojemnik muszelek, potem – już w domu, możecie przykleić je do kartki i stworzyć pierwsze piękne, dziecięce w śnieguZimą nie zapominajcie o foremkach do piasku! Gdy tylko spadnie śnieg, zabierzcie je na spacer, niech malec buduje, ile sił w paluszkach. Sama przekonasz się, że to bardzo wkręca!kredą po chodnikuNa wiosenny spacer po parku koniecznie zabierzcie kolorową kredę. Rysunki półtorarocznego dziecka nie będą jeszcze miały konkretnego kształtu, ale to zabawa jest tu najważniejsza!malowanie kamieniWiększość maluszków w tym wieku uwielbia zbieranie kamieni. Zabierzcie kilka do domu, umyj je, a potem wraz z dzieckiem pomalujcie je z liściA dokładniej – z liści i tekturowych rolek po papierze toaletowym. Przyklej zebrane podczas jesiennego spaceru liście do tektury i domalujcie „ptaszkom” i zabawy – które naprawdę warto kupić?Wybór właściwej zabawki dla półtorarocznego dziecka nie jest łatwym zadaniem – dlatego polecimy ci coś, co na pewno ucieszy maluszka i pomoże mu się kinetycznyIdealny, gdy pogoda na dworze nie sprzyja zabawie na placu zabaw. Razem twórzcie kulki, babki i dominoCzy może być większa frajda dla półtorarocznego dziecka, niż zburzenie długiego ciągu kolorowych klocków? Przy okazji malec nauczy się, co oznacza słowo „niebieski” czy „czerwony”.drewniane układankiTwoja pociecha z wielkim zapałem zaczyna podchodzić do zabawek polegających na dopasowywaniu kształtu? Zapewne tak, bo to ten właśnie wiek. Koniecznie kup kilka prostych, drewnianych układanek. Przy okazji możecie zacząć naukę cyferek i hałas, jest zabawa! Drewniany wbijak to zabawka, która będzie interesować malca nawet przez rok. Jeśli jednocześnie chcesz nauczyć dziecko kształtów, wybierz wbijak z trójkątami, kołami i na biegunachTwoja pociecha na pewno czuje się już pewnie na własnych nóżkach, pora zatem na ćwiczenie równowagi. A poza tym konik na biegunach jest po prostu piękny!
Sprawdzone przepisy dla dzieci od 18. miesiÄ…ca ĹĽycia. Zobacz, co moĹĽesz zaserwować swojemu dziecku. Przepisy na zdrowe i smaczne posiĹ‚ki. Serowe racuchy obiadki (drugie dania) TwarĂłg mielimy maszynkÄ… do miÄ™sa, dodajemy żółtka i mÄ…kÄ™. Mieszamy. BiaĹ‚ka ubijamy na sztywnÄ… pianÄ™ i dodajemy do masy serowej. Teraz wystarczy uformować placuszki i upiec. W takiej wersji przepyszne sÄ…, kiedy siÄ™ je poleje wiÄ™cej Potrawka z kurczaka po staropolsku obiadki (drugie dania) Kurczaka umyj i podziel na części, a oczyszczonÄ… wĹ‚oszczyznÄ™ pokrĂłj na kawaĹ‚ki. Włóż do rondla z niewielkÄ… iloĹ›ciÄ… wody. Dodaj Ĺ‚yĹĽkÄ™ masĹ‚a i gotuj pod przykryciem na maĹ‚ym ogniu. Agrest umyj i oczyść z szypuĹ‚ek. Wrzuć wiÄ™cej Indyk z mizeriÄ… obiadki (drugie dania) Ziemniaczki trzeba ugotować, a miÄ™sko lekko przysmaĹĽyć (najlepiej w folii w piekarniku). Z ogĂłrkĂłw przygotować mizeriÄ™. Wszystko posypać koperkiem. Moja niespeĹ‚na 2 cĂłreczka uwielbia taki obiadek-szczegĂłlnie polany jogurtem Cza wiÄ™cej Smaczna potrawka obiadki (drugie dania) Gotujemy pierĹ› z kurczaka w wodzie z kawaĹ‚kiem selera. Gdy miÄ™sko jest juz miÄ™ciutkie, kroimy je na drobna kostkÄ™. Dorzucamy pokrojona w kostkÄ™ marchew, groszek i rozdrobnione brokuĹ‚y. RyĹĽ gotujemy w osobnym garnku do miÄ™kkoĹ›ci. wiÄ™cej Warzywne kotlety obiadki (drugie dania) 1. Zagotuj litr wrzÄ…tku, wrzuć mroĹĽone brokuĹ‚y i kalafiory. Warzywa doprowadĹş do wrzenia i gotuj na wolnym ogniu przez 12–15 minut, aĹĽ bÄ™dÄ… miÄ™kkie. NastÄ™pnie odcedĹş, dokĹ‚adnie osÄ…cz i starannie rozgnieć na purĂ©e. 2. W wiÄ™cej Gulasz z kaszÄ… gryczanÄ… obiadki (drugie dania) MiÄ™so i warzywa pokroić w kostkÄ™. MiÄ™so dusić na maseĹ‚ku z warzywami do miÄ™kkoĹ›ci, przyprawić. Ugotować kaszÄ™. Na talerzu uĹ‚oĹĽyć wulkany z kaszy za pomocÄ… maĹ‚ego kubeczka, z ktĂłrych wylewa sie gulasz. MoĹĽna posypać natk wiÄ™cej pulpeciki obiadki (drugie dania) Miesko z udka drobno zmielic, dodac do niego żółtko, sol, odrobine pieprzu, bulke tarta do ich sklejenia,dodac drobno posiekana pietruszke lub koperek. Uformowac z masy male pulpeciki, wlozuc do naczynia i zalac pomidorami wumieszanym wiÄ™cej Potrawa z kurczaka po staropolsku obiadki (drugie dania) Kurczaka umyj i podziel na części, a oczyszczonÄ… wĹ‚oszczyznÄ™ pokrĂłj na kawaĹ‚ki. Włóż do rondla z niewielkÄ… iloĹ›ciÄ… wody. Dodaj Ĺ‚yĹĽkÄ™ masĹ‚a i gotuj pod przykryciem na maĹ‚ym ogniu. Agrest umyj i oczyść z szypuĹ‚ek. Wrzuć wiÄ™cej GÄ…sienica bananowo-orzechowa desery Plasterki banana skleić masĹ‚em orzechowym. Dokleić rodzynki (oczy, nos, usta). Ser pokroić na paseczki, ktĂłre sĹ‚uĹĽÄ… gÄ…sienicy jako antenki i nogi. Fajnie wyglada i zdrowe. wiÄ™cej Ciasto PUCHATEK desery Jajka z cukrem ubijamy mikserem do biaĹ‚oĹ›ci, wlewamy mleko z rozpuszczonym proszkiem do pieczenia, dodajemy mÄ…ke, masĹ‚o i wszystko dokĹ‚adnie miksujemy. NastÄ™pnie dodajemy kilka kropli olejku. Ciasto wykĹ‚adamy na uprzednio wysmarowanÄ wiÄ™cej Szwedzkie ciasteczka kokosowe dla alergika desery Sypkie skĹ‚adniki wymieszać, połączyć z miÄ™kkÄ… margarynÄ…, zagnieść. W razie potrzeby dodać mÄ…ki. Powinno powstać Ĺ›rednio zwarte ciasto. MoĹĽna lepić kuleczki jak orzechy, ukĹ‚adać na wyĹ‚oĹĽonej pergaminem blaszce i rozduszaÄ wiÄ™cej Tort bezowy z truskawkami desery BiaĹ‚ka i cukier ubić na sztywnÄ… pianÄ™, dodać mÄ…kÄ™ i lekko wymieszać. Żółtka utrzeć z octem, dodać kakao z proszkiem do pieczenia, połączyć z masÄ… z biaĹ‚ek i upiec biszkopt. Przeznaczone na krem jajka ubić mikserem z wiÄ™cej Koktajl mleczno-bananowo-truskawkowy desery Banana zmiksować z truskawkami i mlekiem, dodać cukier do smaku. wiÄ™cej Kasza jaglana zapiekana ze Ĺ›liwkami desery KaszÄ™ wsyp do rondla i zalej gotujÄ…cÄ… siÄ™ wodÄ…. Dodaj Ĺ‚yĹĽkÄ™ masĹ‚a, posĂłl i gotuj pod przykryciem okoĹ‚o pół godziny -nie powinna być caĹ‚kiem miÄ™kka. Nagrzej piekarnik do 170 - 180°C, przygotuj naczynie do zapiekania. Ĺšliw wiÄ™cej Jogurtowy deser desery Ĺ»elatynÄ™ namoczyć w wodzie a nastÄ™pnie rozpuĹ›cić. Owoce lekko zmiksować, tak aby nie byĹ‚y bardzo rozdrobnione. Połączyć z kefirem, cukrem i cukrem waniliowym. Na koniec dodać rozpuszczonÄ… ĹĽelatynÄ™. Rozlać do pucharkĂłw, a ki wiÄ™cej Bananki z serkiem desery BierzemydojrzaĹ‚ego banana i rozgniatamy Ĺ‚yĹĽeczkÄ… na jednolitÄ… masÄ™. Dodajemy do tego opakowanie serka waniliowego, po czym dokĹ‚adnie mieszamy. Podajemy od razu po przygotowaniu. wiÄ™cej Gruszki w kremie waniliowym desery 1. Gruszki umyj, obierz i przetnij na pół. UsuĹ„ gniazda nasienne. JeĹ›li owoce sÄ… twarde (nie dajÄ… siÄ™ kroić Ĺ‚yĹĽkÄ…), włóż je na chwilÄ™ do wrzÄ…cego syropu (czyli niewielkiej iloĹ›ci mocno osĹ‚odzonej wody), odcedĹş i ułóż w wiÄ™cej Ciasteczka arbuzowe desery Wykonanie: ciasteczka: 1. rozgrzej piekarnik do temperatury 200-220 stopni. 2. zmiksuj w duĹĽym garnku: masĹ‚o lub margarynÄ™, cukier, jajka, cukier waniliowy 3. stopniowo dodawaj mÄ…kÄ™ i proszek do pieczenia, wyrabiaj rÄ™kami 4. zawi wiÄ™cej Banany z serkiem desery Obieramy dojrzaĹ‚ego banana i rozcieramy go Ĺ‚yĹĽeczkÄ… na jednolitÄ… masÄ™. Dodajemy banana do serka waniliowego i dokĹ‚adnie mieszamy. Podajemy od razu po przygotowaniu. wiÄ™cej Paluszki chlebowe z jajkiem Ĺ›niadania OdkrĂłj skĂłrkÄ™ z chleba i przekrĂłj kaĹĽdÄ… kromkÄ™ na pół. Ubij jajko z mlekiem i zamocz w nim wszystkie kawalki chleba tak, by dobrze nasiÄ…kĹ‚y z obu stron. Rozgrzej masĹ‚o lub olej na patelni. SmaĹĽ po obu stronach, aĹĽ sie przyrumi wiÄ™cej Proste zapiekanki Ĺ›niadania BabietkÄ™ lub buĹ‚ki pokroić w plastry gruboĹ›ci 2-3 cm. Delikatnie posmarować masĹ‚em. Na buĹ‚eczki poĹ‚oĹĽyć pokrojone w plasterki pieczarki lub pociÄ™tÄ… w drobnÄ… kosteczkÄ™ wÄ™dlinÄ™ (moĹĽna rĂłwnieĹĽ na zapiekance uĹ‚oĹĽyć pieczar wiÄ™cej Kolorowa jajecznica Ĺ›niadania CebulkÄ™ obieramy i drobno kroimy, pomidora sparzyć, obać ze skĂłrki, pokroić w niewielkie kawaleczki. Na patelni rozgrzać maslo, usmarzyć na nim cebulkÄ™ na zlotÄ… maĹş. Dodać jajka, kiedy siÄ™ lekko zetnÄ… wrzucić pomidorka. Smarzy wiÄ™cej Zapiekane buĹ‚eczki z jajkiem Ĺ›niadania Przekrajamy buĹ‚eczkÄ™ na pół i wydrÄ…ĹĽamy Ĺ›rodek. Dno smarujemy masĹ‚em i posypujemy żółtym serem. Jajka naleĹĽy sparzyć wrzÄ…tkiem, rozbić i po jednym wlać (nie roztrzepujÄ…c ) do wysmarowanych buĹ‚eczek. Na wierzch posypać sz wiÄ™cej Tosty Ĺ›niadania Jajko widelcem rozbeĹ‚tać z przyprawami, maczać kromki chleba w jajku i uĹ‚oĹĽyć na rozgrzany tĹ‚uszcz. Z obu stron obsmaĹĽamy (bardzo krĂłtko), kĹ‚adziemy na rÄ™czniczek papierowy, aby odsÄ…czyć tĹ‚uszcz. Na kromki nakĹ‚adamy pokrojone wiÄ™cej Kanapeczka rybka Ĺ›niadania KromkÄ™ chleba smarujemy masĹ‚em, a nastÄ™pnie serkiem. Z bokĂłw kromki wycinamy wgłębienia, tak, ĹĽeby powstaĹ‚ zarys ciaĹ‚a ryby i ogon. Z wyciÄ™tych kawaĹ‚kĂłw ukĹ‚adamy pĹ‚etwy. Szczypiorek tniemy w paski i zdobimy nim ogon ryby. Wys wiÄ™cej Omlet z szynkÄ… Ĺ›niadania SzynkÄ™ przysmaĹĽ na 2 dag masĹ‚a. Jajka ubij trzepaczkÄ… z 2 dag masĹ‚a i mlekiem, przypraw do smaku solÄ… i pieprzem. Na patelniÄ™ połóż resztÄ™ masĹ‚a, rozgrzej i wlej masÄ™ omletowÄ… wymieszanÄ… z przestudzonÄ… usmaĹĽonÄ… szynkÄ…. Za wiÄ™cej Zdrowa jajecznica Ĺ›niadania Na patelni lekko podsmaĹĽyć szynkÄ™ i zeszklić pokrojonÄ… w drobnÄ… kostkÄ™ cebulkÄ™. W miÄ™dzyczasie zetrzeć na tarce ser żółty i umyć jajka. Jajka wbić na patelniÄ™, dodać ser żółty, i rozmieszać. MoĹĽna do smaku doprawić or wiÄ™cej Wycinanki z chleba kolacje Chleb przyrumieĹ„ z obu stron w opiekaczu i odetnij skĂłrkÄ™. Foremkami do ciastek powycinaj z chleba różne ksztaĹ‚ty np. gwiazdki, kwadraty ipt. Posmaruj je masĹ‚em a nastÄ™pnie masĹ‚em orzechowym. Ułóż na blasze do pieczenia i posyp wiÄ™cej
18 miesięczne dziecko bunt